Czy woda z kranu jest zdrowa?

Osadza się na czajniku, jest mętna, czasami pachnie chlorem – Polacy wciąż nie mają zaufania do kranówki. Kupują wody butelkowane, co jest kosztowne i nieekologiczne. Wodę z kranu można jednak śmiało pić – spełnia ona restrykcyjne normy unijne i jest poddawana kontrolom jakości każdego dnia! W większości przypadków zawiera nawet więcej minerałów niż woda mineralna.

Eksperci ds. żywienia zalecają picie co najmniej 2 litrów wody dziennie. Jeszcze więcej powinniśmy pić w czasie upałów. Jeszcze więcej powinny pić kobiety w ciąży i karmiące piersią. Trzeba jednak przyznać, że kupowanie wody butelkowanej jest nie tylko kosztowne, ale też dość kłopotliwe – dźwiganie ciężkich baniaków, które potem zalegają w koszach na śmiecie i niszczą środowisko, budzi niepokój wielu ludzi. Tymczasem władze miast zapewniają, że wodę można pić prosto z kranu. Czy rzeczywiście jest ona bezpieczna?

Jakość wody z kranu

Polacy nie ufają kranówce. Niechęć ta ma swoje źródło jeszcze w latach ’70, kiedy to ze względu na duże zapotrzebowanie stawiano na ilość wody dostarczanej mieszkańcom, a nie na jej jakość. Obecnie jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Woda z kranu musi spełniać restrykcyjne normy unijne – jeszcze wyższe niż normy narzucane wodom butelkowanym przez Światową Organizację Zdrowia. Kranówka jest bezpieczna pod względem mikrobiologicznym i chemicznym. Oznacza to, iż jest wolna od szkodliwych bakterii, wirusów, antybiotyków i innych związków chemicznych.

Woda z kranu jest nieustannie poddawana szczegółowym badaniom. W dużych miastach wodociągi zapewniają kontrolę jakości na każdym etapie uzdatniania wody. Dzięki temu pijąc kranówkę i podając ją dzieciom mamy pewność, że nikomu ona nie zaszkodzi. Przeciwnie – zapewni organizmowi niezbędne nawodnienie.

Mętna, pachnie chlorem i osadza się na czajniku

Osoby zdradzające nieufność wobec wody z kranu zwracają uwagę na jej pozorne defekty estetyczne. Kranówka bywa nieco mętna, na herbacie tworzy kożuch, a na czajniku osad. Nie są to jednak żadne zanieczyszczenia, lecz obecne w wodzie minerały – te same, dla których zamiast kranówki wybieramy wodę mineralną. Naukowcy z Politechniki Łódzkiej przeprowadzili badania na zawartość minerałów w najpopularniejszych wodach butelkowanych oraz w łódzkiej kranówce. Okazało się, iż zaledwie 15% wszystkich produktów dostępnych w sklepach ma wyższą zawartość minerałów od lokalnej wody z kranu.

A co z chlorem, którego posmak czasem można wyczuć w miejskiej kranówce? Rzeczywiście jest on dodawany do wody, ponieważ zapewnia bakteriologiczne bezpieczeństwo i chroni przed rozwojem mikroorganizmów. Jednak używany jest w tak niewielkiej dawce, że nie jest w stanie zaszkodzić człowiekowi. Chlor używany jako środek dezynfekujący wodę pitną jest całkowicie bezpieczny.

Pić czy nie pić

Wodę z kranu może śmiało pić cała rodzina. Takie rozwiązanie jest tańsze i wygodniejsze od kupowania wody butelkowanej czy drogich filtrów. Zaufanie do kranówki pozwoli domownikom pić ją w odpowiednich ilościach – takich, jakie zalecają dietetycy – i cieszyć się zdrowiem i dobrym samopoczuciem każdego dnia.